Spis treści:
- Jak szybko rośnie światowy rynek pelletu?
- Dlaczego rynek pelletu w Europie rozwija się wolniej?
- Jak wygląda rynek pelletu w gospodarstwach domowych?
- Dlaczego podaż pelletu w Europie jest napięta?
- Dlaczego pellet drożał na początku 2026 roku?
- Co dzieje się z europejskim pelletem przemysłowym?
- Dlaczego produkcja pelletu w Azji przyspiesza?
- Czy Europa nadal będzie ważnym rynkiem pelletu?
- Co zmiany na świecie oznaczają dla producentów pelletu?
Światowy rynek pelletu nadal rośnie, ale tempo rozwoju coraz wyraźniej przesuwa się z Europy do Azji. W 2025 roku globalna produkcja i konsumpcja pelletu osiągnęły poziom około 52 mln ton, co oznacza wzrost o 8% rok do roku. Ten wynik może sugerować dobrą kondycję całej branży, jednak po dokładniejszej analizie widać wyraźne różnice między regionami oraz poszczególnymi segmentami rynku.
Europa pozostaje rynkiem z rozbudowaną bazą użytkowników indywidualnych oraz rozwiniętym sektorem przemysłowym. Jednocześnie tempo wzrostu jest tu znacznie niższe niż w Azji. W latach 2020-2025 średnioroczne tempo wzrostu rynku europejskiego wynosiło około 3%, podczas gdy w Azji sięgało aż 21%. Oznacza to, że centrum rozwoju branży pelletowej stopniowo przesuwa się na wschód.
Zmiany nie dotyczą jednak wyłącznie geografii. Równocześnie przekształca się struktura popytu. Segment gospodarstw domowych w Europie pozostaje stosunkowo stabilny, choć silnie zależy od pogody, sprzedaży nowych kotłów i pieców oraz krajowych systemów wsparcia. Znacznie większa niepewność dotyczy pelletu przemysłowego, którego znaczenie w Europie może w najbliższych latach wyraźnie spaść.
Jak szybko rośnie światowy rynek pelletu?
Światowy rynek pelletu rośnie dynamicznie, ale wzrost jest bardzo nierównomierny regionalnie. W 2025 roku osiągnął poziom około 52 mln ton, co oznacza zwiększenie wolumenu o 8% względem roku poprzedniego. Pellet nadal pozostaje istotnym paliwem wykorzystywanym zarówno w gospodarstwach domowych, jak i energetyce zawodowej.
Najważniejszą zmianą jest jednak nie sam wzrost, lecz jego geograficzna struktura. Europa, która przez wiele lat była głównym centrum rynku pelletowego, rozwija się obecnie znacznie wolniej. W latach 2020-2025 średnioroczne tempo wzrostu wynosiło około 3%. W tym samym czasie rynek azjatycki zwiększał się w tempie około 21% rocznie.
Tak duża różnica pokazuje, że Europa wchodzi w fazę dojrzałości, natomiast Azja nadal buduje nowe moce produkcyjne i zwiększa zapotrzebowanie. Nie oznacza to, że rynek europejski traci znaczenie, ale jego rola coraz częściej polega na utrzymywaniu istniejącej bazy odbiorców, a nie na dynamicznym zwiększaniu sprzedaży.
Dlaczego rynek pelletu w Europie rozwija się wolniej?
Europa rozwija się wolniej, ponieważ jest już rynkiem dojrzałym, a liczba nowych instalacji grzewczych nie rośnie tak szybko jak wcześniej. W wielu krajach pellet od lat jest wykorzystywany zarówno w domach jednorodzinnych, jak i dużych instalacjach energetycznych. Obecny popyt zależy więc przede wszystkim od liczby już działających urządzeń oraz intensywności ich wykorzystania.
Na sytuację wpływa również osłabienie sprzedaży kotłów. W wielu krajach liczba nowych instalacji spada, choć segment pieców pelletowych wykazuje częściowe odbicie. Jednocześnie rośnie konkurencja ze strony pomp ciepła, które przejmują część inwestorów planujących modernizację systemu ogrzewania.
Znaczenie mają również zmiany w systemach dotacyjnych. Ograniczenia wsparcia we Francji oraz problemy programu „Czyste Powietrze” w Polsce spowalniają tempo nowych inwestycji. W efekcie europejski rynek nadal funkcjonuje na dużą skalę, ale trudniej mu utrzymać wcześniejszą dynamikę wzrostu.

Jak wygląda rynek pelletu w gospodarstwach domowych?
Rynek pelletu dla gospodarstw domowych pozostaje w Europie istotny, ale jest silnie zależny od temperatur i liczby zainstalowanych urządzeń. Obecnie około 5,6 mln europejskich gospodarstw domowych wykorzystuje pellet drzewny do ogrzewania. Liczba użytkowników biomasy jest jeszcze większa, jeśli uwzględni się także drewno kawałkowe, brykiet i zrębki.
Popyt w tym segmencie rośnie przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się nowe instalacje albo gdy pogoda zwiększa wykorzystanie już działających kotłów i pieców. Sezon grzewczy 2025/2026 był chłodniejszy niż kilka poprzednich, co przełożyło się na większe zużycie pelletu. W Niemczech liczba dni grzewczych wzrosła o około 10% rok do roku.
Jednocześnie słabsza sprzedaż kotłów ogranicza możliwości dalszego wzrostu. Rynek gospodarstw domowych jest stabilny, ale jego przyszłość będzie zależała od polityki wsparcia, cen urządzeń oraz konkurencji ze strony innych technologii grzewczych.
Dlaczego podaż pelletu w Europie jest napięta??
Podaż pelletu w Europie jest napięta z powodu wysokich kosztów surowca i ograniczonej produkcji. Trociny są kluczowym materiałem wykorzystywanym do produkcji pelletu, dlatego ich dostępność bezpośrednio wpływa na możliwości producentów.
Stagnacja sektora budowlanego ogranicza zapotrzebowanie na drewno konstrukcyjne, a przez to zmniejsza produkcję tartaczną. Mniejsza ilość przetwarzanego drewna oznacza również mniej trocin dostępnych dla producentów pelletu. W efekcie ceny surowca rosną, a część firm ogranicza produkcję.
Takie warunki przełożyły się na niski poziom zapasów przed sezonem grzewczym 2025/2026. Na początku 2026 roku w wielu krajach wydłużyły się terminy dostaw, natomiast w Polsce i krajach bałtyckich wystąpiły nawet niedobory pelletu. Ograniczona podaż oraz większy popyt zimowy doprowadziły do wzrostu cen detalicznych.
Dlaczego pellet drożał na początku 2026 roku?
Pellet drożał na początku 2026 roku, ponieważ większy popyt spotkał się z ograniczoną podażą i niskimi zapasami. Chłodniejszy sezon zwiększył zużycie paliwa, a producenci nie byli w stanie szybko zwiększyć podaży z powodu problemów z dostępnością surowca.
W wielu krajach klienci musieli czekać dłużej na dostawy, a niektóre rynki, w tym Polska i państwa bałtyckie, doświadczyły lokalnych niedoborów. Taka sytuacja naturalnie sprzyjała wzrostowi cen detalicznych.
W Niemczech cena pelletu przekroczyła 420 euro za tonę. Pokazuje to, że nawet dojrzały i dobrze rozwinięty rynek może być podatny na gwałtowne zmiany, jeśli jednocześnie rośnie popyt i kurczy się podaż.

Co dzieje się z europejskim pelletem przemysłowym?
Europejski segment pelletu przemysłowego wchodzi w okres wyraźnego spadku popytu. Przez wiele lat duże elektrownie oraz instalacje energetyczne były jednym z głównych motorów rozwoju branży. Obecnie sytuacja zaczyna się zmieniać wraz z wygaszaniem systemów wsparcia.
Prognozy zakładają, że w latach 2026-2028 zapotrzebowanie na pellet przemysłowy w Europie może zmniejszyć się o około 5 mln ton. Największe znaczenie mają zmiany w Wielkiej Brytanii i Holandii, czyli krajach, które przez lata należały do ważnych odbiorców tego paliwa.
W Wielkiej Brytanii obecne subsydia wygasają w marcu 2027 roku, a przyszłe zasady wsparcia mają być bardziej restrykcyjne. Obejmują między innymi ograniczenie współczynnika wykorzystania instalacji. W Holandii nie przewiduje się dalszego wsparcia dla dużych instalacji biomasy. Wszystko to oznacza, że w krótkim i średnim okresie europejski sektor pelletu przemysłowego może wejść w fazę schyłkową.
Dlaczego produkcja pelletu w Azji przyspiesza?
Azja przyspiesza, ponieważ rośnie tam zapotrzebowanie na pellet wykorzystywany w energetyce przemysłowej. Najważniejszymi odbiorcami pozostają Korea i Japonia, które w ostatnich latach zwiększały import tego paliwa.
Wysokie tempo wzrostu azjatyckiego rynku częściowo kompensuje spadki obserwowane w Europie. Dzięki temu globalny wolumen pelletu nadal rośnie, mimo słabszych perspektyw na dojrzałych rynkach europejskich.
Jednocześnie również w Azji pojawiają się oznaki spowolnienia. Rynek nadal rozwija się znacznie szybciej niż europejski, ale tempo wzrostu zaczyna być niższe niż w poprzednich latach. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie ten region będzie najprawdopodobniej głównym motorem globalnej branży pelletowej w najbliższym czasie.

Czy Europa nadal będzie ważnym rynkiem pelletu?
Europa nadal pozostanie jednym z najważniejszych rynków pelletu, choć jej rola będzie stopniowo się zmieniać. Region posiada dużą liczbę użytkowników indywidualnych, rozbudowaną infrastrukturę oraz dojrzały system produkcji i dystrybucji.
Największe znaczenie może zachować segment gospodarstw domowych, w którym miliony budynków są już ogrzewane pelletem. Nawet przy ograniczonej sprzedaży nowych urządzeń istniejąca baza instalacji będzie nadal generowała duży popyt, szczególnie podczas chłodniejszych zim.
Znacznie słabsze perspektywy dotyczą pelletu przemysłowego. Wygaszanie dotacji i zmiana polityki energetycznej ograniczają zapotrzebowanie dużych odbiorców. Dlatego przyszły europejski rynek może być w większym stopniu oparty na ogrzewaniu domów, a w mniejszym na energetyce zawodowej.
Co zmiany na świecie oznaczają dla producentów pelletu?
Producenci pelletu muszą przygotować się na zmianę kierunków sprzedaży, większą konkurencję i niestabilność kosztów surowca. Spadek zapotrzebowania przemysłowego w Europie może skłaniać część firm do poszukiwania nowych odbiorców na rynkach azjatyckich albo większego skupienia się na segmencie gospodarstw domowych.
Jednocześnie wysokie koszty trocin oraz problemy z dostępnością surowca utrudniają zwiększanie produkcji. Firmy będą więc musiały lepiej planować zapasy, dywersyfikować źródła surowca oraz dostosowywać ofertę do różnych grup odbiorców.
Istotne znaczenie może mieć także jakość. Na dojrzałym rynku europejskim odbiorcy indywidualni zwracają uwagę nie tylko na cenę, ale również na powtarzalność parametrów, wygodę użytkowania i ilość popiołu. Dlatego stabilna jakość produktu nadal będzie ważnym elementem konkurencji.
Wyzwania dla producentów pelletu:
- spadek popytu przemysłowego w Europie,
- konieczność szukania nowych rynków,
- droższy i mniej dostępny surowiec,
- potrzeba utrzymywania zapasów,
- rosnące znaczenie jakości produktu.
Źródło: magazynbiomasa.pl