Kolejne podwyżki cen pelletu i pustki na magazynach. Co dzieje się na rynku?

Spis treści:

  1. Dlaczego wysoka cena pelletu utrzymuje się od kilku miesięcy?
  2. Dlaczego magazyny pelletu są niemal puste?
  3. Dlaczego cena pelletu nie spadła po zakończeniu zimy?
  4. Jak brak trocin wpływa na cenę pelletu?
  5. Jak energia elektryczna wpływa na cenę pelletu?
  6. Czy producenci i dystrybutorzy po prostu podnoszą marże?
  7. Czy przed kolejną zimą pellet może jeszcze podrożeć?
  8. Czy warto czekać z zakupem pelletu na zimę?
  9. Czy warto kupić tańszy pellet, jeśli dobrego zaczyna brakować?
  10. Czy import może zapełnić puste magazyny?

Rynek pelletu ponownie znajduje się pod presją, ponieważ wysokie ceny surowca, energii i transportu zbiegają się z bardzo niskimi zapasami magazynowymi. Po wymagającym sezonie grzewczym 2025/2026 producenci i dystrybutorzy nie weszli w okres wiosenno-letni z dużą ilością zapasów. Wręcz przeciwnie, zapotrzebowanie było tak wysokie, że magazyny zostały w dużej mierze opróżnione, a nowa produkcja szybko znajduje odbiorców. W maju stany magazynowe wielu producentów są praktycznie zerowe, a cena tony pelletu wynosiła około 1800 zł.

Nie jest to jednak efekt jednego czynnika ani wyłącznie wysokiego popytu. Na końcową cenę pelletu składają się koszt trocin i innych surowców drzewnych, energia potrzebna do produkcji i suszenia, transport, opakowania, wynagrodzenia, magazynowanie oraz sytuacja na rynku paliw.

Dlaczego wysoka cena pelletu utrzymuje się od kilku miesięcy?

Ceny pelletu są wysokie przede wszystkim dlatego, że producenci płacą więcej za surowiec i energię, a jednocześnie podaż nie nadąża swobodnie za zapotrzebowaniem. Pellet jest produktem przemysłowym, którego cena nie zależy wyłącznie od wartości trocin. Surowiec trzeba dostarczyć do zakładu, wysuszyć, rozdrobnić, sprasować, przesiać, schłodzić i zapakować, a następnie przewieźć do odbiorcy końcowego. Każdy z tych etapów generuje koszty.

Szczególnie dużym problemem pozostaje dostępność dobrej jakości trocin. Pellet powstaje przede wszystkim z produktów ubocznych przemysłu drzewnego, dlatego jego produkcja jest powiązana z sytuacją w tartakach i innych zakładach przetwarzających drewno. Gdy przetarcie spada, na rynku pojawia się mniej trocin. Przy utrzymującym się popycie ich cena może wtedy rosnąć. Aktualnie ograniczona dostępność surowca jest jednym z najważniejszych czynników cenowych.

Co obecnie podnosi cenę pelletu?

  • ograniczona dostępność trocin i innych surowców drzewnych,
  • wyższe koszty energii elektrycznej i cieplnej,
  • ceny paliw i transportu,
  • koszty opakowań,
  • duży popyt przy ograniczonych zapasach,
  • sezonowe wahania kosztów.
Dlaczego wysoka cena pelletu utrzymuje się od kilku miesięcy?

Dlaczego magazyny pelletu są niemal puste?

Magazyny są puste przede wszystkim dlatego, że poprzednia zima pochłonęła praktycznie całe zgromadzone wcześniej zapasy. Sezon 2025/2026 był chłodniejszy niż kilka poprzednich, a zwiększone zużycie pelletu sprawiło, że sklepy, dystrybutorzy i producenci sprzedali również paliwo, które w łagodniejszym sezonie zostałoby w magazynach do wiosny.

W poprzednich latach wiosna była często okresem wyprzedaży zapasów pozostałych po zimie. Dzięki temu producenci i dystrybutorzy mogli oferować pellet w niższych cenach, zanim rozpoczęła się produkcja na kolejny sezon. W 2026 roku sytuacja wygląda inaczej, większość dostępnego towaru pochodzi już z bieżącej, droższej produkcji. Nie ma więc dużej ilości zapasu, który trzeba szybko sprzedać, aby zwolnić przestrzeń magazynową.

Co więcej, również latem trudno szybko odbudować zapasy, ponieważ produkowany pellet jest sprzedawany na bieżąco. Eksperci wskazują, że obecnie można mówić o równowadze bieżącego popytu i podaży, ale właśnie taka sytuacja utrudnia odkładanie paliwa na przyszłą zimę.

Dlaczego nie ma dużych zapasów pelletu?

  • mroźna zima pochłonęła wcześniejsze rezerwy,
  • producenci zaczęli nowy sezon z małymi magazynami,
  • bieżąca produkcja szybko znajduje nabywców,
  • nie ma dużej ilości zeszłorocznego pelletu do wyprzedaży,
  • odbudowa zapasów przed kolejną zimą przebiega powoli.

Dlaczego cena pelletu nie spadła po zakończeniu zimy?

Pellet nie potaniał tak mocno jak zwykle, ponieważ po zimie zabrakło nadwyżek magazynowych, które w poprzednich latach wymuszały sezonowe obniżki. W maju 2026 roku tona pelletu kosztowała około 1800 zł, podczas gdy rok wcześniej o tej samej porze była o około 20% tańsza.

Typowy mechanizm sezonowy zakładał spadek popytu wiosną, duże stany magazynowe po zimie i presję producentów oraz sprzedawców na opróżnienie placów. W tym roku pierwszy z tych elementów występuje tylko częściowo, natomiast drugi praktycznie zniknął. Towaru pozostałego po sezonie jest niewiele, dlatego producenci nie muszą prowadzić dużych wyprzedaży.

Nowy pellet jest natomiast produkowany już przy aktualnych kosztach surowca, energii i transportu. Dlatego nawet jeśli popyt latem jest niższy niż zimą, koszt wytworzenia paliwa wyznacza dolną granicę możliwych obniżek.

Jak brak trocin wpływa na cenę pelletu?

Mniejsza dostępność trocin bezpośrednio ogranicza produkcję pelletu i podnosi koszt podstawowego surowca. Wysokiej jakości granulat powstaje z odpowiednio przygotowanego materiału drzewnego, dlatego producent nie może dowolnie zastąpić brakujących trocin przypadkowym surowcem bez wpływu na parametry końcowego produktu.

Sytuacja w branży budowlanej, meblarskiej i tartacznej pośrednio wpływa na rynek pelletu, ponieważ od wielkości przetwórstwa drewna zależy ilość produktów ubocznych dostępnych do granulacji. Ograniczone przetarcie stanowi jeden z powodów napiętej podaży trocin.

Jeżeli kilka branż konkuruje o ten sam surowiec, jego cena dodatkowo rośnie. Producent pelletu musi wówczas zdecydować, czy zaakceptować wyższy koszt zakupu, czy zmniejszyć produkcję. Oba scenariusze są niekorzystne z punktu widzenia konsumenta, pierwszy wpływa na cenę, drugi ogranicza dostępność.

Jak brak trocin wpływa na cenę pelletu?

Jak energia elektryczna wpływa na cenę pelletu?

Energia elektryczna ma duży udział w kosztach pelletu, ponieważ jest potrzebna niemal na każdym etapie jego wytwarzania. Proces obejmuje między innymi rozdrabnianie surowca, jego suszenie, granulowanie, przesiewanie, chłodzenie i pakowanie. Wszystkie te operacje wykorzystują maszyny wymagające stałego zasilania.

Szczególnie energochłonne jest przygotowanie mokrego surowca. Im więcej wody zawierają trociny, tym więcej energii potrzeba do ich wysuszenia przed granulacją. To jeden z powodów, dla których produkcja zimą może być droższa i mniej wydajna, materiał trafiający do zakładów jest zazwyczaj bardziej wilgotny, a warunki prowadzenia procesu trudniejsze.

Czy producenci i dystrybutorzy po prostu podnoszą marże?

Wysokiej ceny pelletu nie można wyjaśnić wyłącznie marżą producentów lub dystrybutorów, ponieważ na koszt gotowego paliwa wpływa jednocześnie wiele elementów produkcyjnych i logistycznych. Już kilka lat temu przedstawiciele branży zwracali uwagę, że wzrost kosztów surowca, energii i transportu ogranicza możliwość utrzymywania wcześniejszych cen nawet przy redukowaniu marż.

Obecna sytuacja ma dodatkowy komponent podażowy. Jeżeli krajowe zapotrzebowanie zbliża się do możliwości produkcyjnych, a magazyny pozostają niemal puste, rynek ma niewielki bufor chroniący przed nagłymi zmianami. W takich warunkach każda trudność z dostępnością trocin, energią czy transportem może być szybciej widoczna w cenach.

Czy przed kolejną zimą pellet może jeszcze podrożeć?

Dalszego wzrostu cen nie można wykluczyć, szczególnie jeżeli podaż surowca pozostanie napięta, zapasy nie zostaną odbudowane, a popyt zacznie wyraźnie rosnąć przed zimą. Nie da się jednak rzetelnie wskazać, o ile cena wzrośnie ani zagwarantować, że podwyżki rzeczywiście nastąpią.

W kwietniu 2026 roku eksperci cytowani wskazywali, że kluczowymi czynnikami na sezon 2026/2027 będą dostępność surowca, koszty energii, logistyka oraz sytuacja geopolityczna wpływająca między innymi na ceny paliw.

Największym ryzykiem pozostaje sytuacja, w której niewielkie magazyny spotkają się jesienią z gwałtowną falą zakupów. Wtedy nawet bez istotnego wzrostu kosztów produkcji sama nierównowaga popytu i podaży może zwiększyć presję na ceny.

Czy przed kolejną zimą pellet może jeszcze podrożeć?

Czy warto czekać z zakupem pelletu na zimę?

Przy obecnych małych zapasach odkładanie całego zakupu do zimy zwiększa ryzyko ograniczonej dostępności oraz wyższych cen. Kupowanie opału dopiero podczas długotrwałych mrozów regularnie prowadzi do kumulacji popytu, ograniczonej dostępności i szybkich zmian cen.

Okres poza sezonem jako korzystniejszy do planowania zapasu, ponieważ popyt jest wtedy mniejszy, a dostępność zazwyczaj większa. W 2026 roku nie oznacza to jednak gwarancji dużych letnich przecen, ponieważ rynek nie dysponuje tradycyjną nadwyżką magazynową. Najbardziej racjonalne podejście polega więc na stopniowym zabezpieczaniu opału zamiast próby trafienia w jeden idealny dzień z najniższą ceną.

Czy warto kupić tańszy pellet, jeśli dobrego zaczyna brakować?

Braki na rynku nie powinny być powodem do zakupu przypadkowego paliwa o nieznanych parametrach. Wyjątkowo niska cena może wynikać z oszczędności na jakości surowca, kontroli parametrów albo samym procesie produkcyjnym. W efekcie pozornie tańsze paliwo może mieć niższą wartość opałową, więcej popiołu i generować większe koszty użytkowania kotła.

Szczególnie przy zakupie dużego zapasu na całą zimę warto zwracać uwagę na jakość. Pellet certyfikowany ENplus A1 powinien mieć stabilne parametry i niską zawartość popiołu, co przekłada się na bardziej przewidywalne spalanie.

Czy import może zapełnić puste magazyny?

Import może częściowo uzupełniać niedobory, ale nie usuwa głównych przyczyn napiętej sytuacji na krajowym rynku. Większa ilość zagranicznego pelletu zwiększa dostępność, jednak jednocześnie dochodzą koszty transportu, logistyki i zależność od sytuacji na innych rynkach.

W warunkach rosnącego popytu import pełni więc funkcję bufora, ale nie zastępuje stabilnej krajowej produkcji i odpowiednich zapasów. Jeśli podobne problemy podażowe występują w wielu krajach jednocześnie, możliwość szybkiego sprowadzenia dużej ilości paliwa również może być ograniczona.

Dlatego najważniejszym elementem długoterminowej stabilizacji pozostaje równowaga pomiędzy krajowym popytem, możliwościami produkcyjnymi i dostępnością odpowiedniego surowca.

Źródło: magazynbiomasa.pl

Centrum wiedzy

Sprawdź również: